Oczami Rossa
- Tak?- spytałem podnosząc smartphone do ucha.
-Witam. To ja, Josh. Obecny adres zamieszkania?
- W sumie jeden dom w przód. Własna, dwa razy większa willa. Po co ci ta informacja?
-Odpowiem pytaniem, na pytanie. A Lau ładnie w bieli?- nie mogłem. Musiałem się wyłączyć. Jedyna kobieta, dla której zrobiłbym wszystko wychodzi za mojego dawnego najlepszego kumpla. To niesamowite, momentalnie przypomina mi się opowieść Layli.
Właśnie wracała z imprezy razem z Nessią, jej koleżanką. Przyjaciółka Lay widząc bezdomnego zaczęła się drzeć:
-Patrz mój ziomek idzie!!!
-Ten bezdomny?- spytała zdezorientowana Lala.
-A co ma być zdomny?- te słowa mówiły same za siebie. Lala Marsey rozsądna, mądra, z poczuciem humoru, zawsze umiała podtrzymać na duchu, była szczera. Swoją drogą ciekawe co u niej? To zdecydowanie, byłam, przepraszam jest moja najlepsza kuzynka. Zawsze ze mną wygrywała. We wszystko. Może ma ochotę na kosza? Pamiętam jak uczyłem ja tańczyć, śpiewać. Opowiadała mi o swoim życiu i przeżyciach. Razem komponowaliśmy, pisaliśmy. Jestem pod wrażeniem jej talentu. Potrafiła ze zwykłych słów ułożyć sztukę. Jej wiersze i wszystkie inne teksty zwalały ludzi z nóg. Kochała Queen i Dr. House. Pamiętam jej pierwszy występ. Miała dwa lata. Na poczekaniu napisała piosenkę i zaśpiewała przed publicznością liczącą około 1000 osób. Widać, ze nasza cała rodzina jest związana z muzyką. Nie jedno dziecko w tym wieku nie umie mówić, a ona napisała i zaśpiewała. Była i jest niesamowita. Strasznie przypomina mi Laurę. A wiec dzwonię.
-Cześć. To ja, Ross.- rzuciłem.
- Hej. Może będziesz myśleć, że zwariowałam, ale wciąż mam cię zapisanego w kontaktach. Kosz?
-Tak. Za pół godziny? I tak nie jem obiadu.
-Wiedziałam. Pasuje mi. Stary, jedzenie to podstawa.
-A ugotujesz mi coś?
-Hmmm grzybową ze słoika? Tak jak dwanaście lat temu?
-Lepiej nie. Do dziś mam uraz do grzybów- znów wybuchliśmy ogromnym śmiechem.
- Boisko przy plaży Malibu?
-Tak. Narka.
-Pa.
C.D.N.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zaczynamy:
Rozdział w całości pisany przeze mnie. Taki prezent dla osób, które mają urodziny w kwietniu. Przypominam o chętnym przyjęciu osób do bohaterów. Layla jest postacią pisana pode mnie. To chyba tyle. W razie kiedy będzie się coś działo lub będę wiedziała kiedy next napiszę. Super, pa pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy komentarz jest ogromną motywacją, za którą z góry dziękujemy ;-)